Korzenie Siekierek Strona Główna historia pisana losami rodzin Rodziny Siekierkowskie
HistoriaTeleport FotograficznyTeatrFilmMalarstwoRetrospekcje
wybierz mapę
Wrzoskowie, Wacława i Feliks
(na podstawie wspomnień Jadwigi Wardeckiej)

W czasie wojny pani Jadwiga chodziła do szkoły w domu u Kędzierskich, a także w dawnym przedszkolu u Janowskich. 23 sierpnia tata Feliks i wujek Józio zostali zabrani przez Niemców. "Chodzili po Siekierkach i wołali "do szkoły, do szkoły. A później przez kilka dni palili, tylko kominy zostały" – wspomina pani Jadwiga. Tata uciekł i to go uratowało, co się stało z dziadkiem nie wiadomo do dziś. Pani Jadwiga razem z bratem i mamą Wacławą (z domu Świderską) uciekali aż 7 km za Piasecznem. Wysiedlenie przetrwały tylko dwie krowy i koń.

W Okrzeszynie stacjonowali – "Oni potrafili podejść i zabrać sobie np. jedną krowę, zaszlachtować i zjeść" – mówi pani Jadwiga. Tata na szczęście ich znalazł. Zaraz na drugi dzień po wyzwoleniu pani Jadwiga z tatą Wacławem dostali sie na Siekierki. Nie było domu, ale została olbrzymia piwnica. Początki były trudne. Ojciec miał furmankę i konia to przewoził ludzi na Pragę i tak zarabiał, a rodzina mieszkała w wielkiej piwnicy przy Polskiej, gdzie teraz mieszka pani Jadwiga.