Korzenie Siekierek Strona Główna historia pisana losami rodzin Rodziny Siekierkowskie
HistoriaTeleport FotograficznyTeatrFilmMalarstwoRetrospekcje
wybierz mapę
Zbiory
"Świeże owoce i warzywa szły świeżutkie prosto z pola, dwa razy na dobę z Siekierek do Warszawy. Zerwane i na wóz. - opowiada jeden z mieszkańców - Śmietana, sery, masło, wszystko razem. Tu była kapusta, piękna cebula, pietruszka. Marchew to była taka, że można było ją układać jak drewno. Ziemia bardzo płodna była i krowy takie, że jak przyszli Niemcy to fotografowali je na pastwiskach. Była to tzw. rasa żmudzka. Specjalnie sprowadzana. Inne życie kiedyś było na Siekierkach, inny świat. Każdy miał przed domem ławeczkę, można było sobie usiąść, wejść do sadu, to co leżało wziąć: i gruszkę i jabłko, bo każdy dom stał w sadzie."