
Siekierki słynęły ze swoich gołębi. Prawie w co drugim domu, był choćby mały gołębnik. Niska zabudowa, dużo przestrzeni sprzyjały rozwojowi takich hodowli.
"To już telewizora można nie mieć w domu, tylko siedzieć i patrzeć. Ja je znam jak własną kieszeń, miło jest popatrzeć jak sobie tak gruchają, skaczą, każdy w swojej przegródce, porządek musi być." – opowiada jeden z ostatnich gołębiarzy na Siekierkach.